Włóż różowe okulary

with Brak komentarzy

O nastawieniu psychicznym

Generalnie jest tak, że nasze nastawienie psychiczne to są takie okulary, przez które widzimy świat. Jeśli nasze nastawienie jest pozytywne, radosne – świat wokół nas wydaje się lepszy. I (niestety) na odwrót – jeśli mamy nastawienie negatywne, wszystko wokół potwierdza nam, że mamy całkowitą i słuszną rację. Na szczęście, nastawienie psychiczne można zmieniać – można nad nim pracować, a więc nie jesteśmy skazani na bycie wiecznym Smerfem Marudą. Który to Smerf nie dość, że sam jest nieszczęśliwy, to jednocześnie męczy innych swym czarnowidztwem.

różowe okulary

 

Stres nie jest obiektywny

Czy wiesz, że nawet przeżywany przez Ciebie stres nie jest czymś „obiektywnym”? Co przez to chcę powiedzieć? To, czy dana sytuacja Cię zestresuje, zależy od tego, w jaki sposób ją interpretujesz. Ciebie być może wyprowadzi z równowagi uwaga szefa, który krytykuje Twoją pracę (bo pojawią się myśli – „Może nie nadaję się do tej pracy? Może chce mnie zwolnić?”), a po Twojej koleżance uwaga spłynie jak po kaczce (pomyśli: „ok, poprawię ten drobny błąd i wtedy cały projekt wyjdzie super”). Reakcja stresowa jest w dużej mierze efektem naszych świadomych myśli i działań!

A więc to, co sobie myślimy, jest …naprawdę ważne.

Asymetria negatywno – pozytywna

Jeśli jesteś osobą podobną do mnie, to łatwiej skupić Ci się na negatywnych informacjach niż pozytywnych. My, ludzie, w ogóle mamy tendencję do zauważania, zapamiętywania, przejmowania się negatywnymi zdarzeniami – natomias

t w dużej mierze pomijamy czy ignorujemy pozytywne informacje. Tak już jest skonstruowany nasz mózg – co wcale nie znaczy, że nie możemy świadomie decydować o tym, wokół czego będą krążyć nasze myśli.

Załóż różowe okulary

Moja rada. Gdy już złapiesz się na negatywnym myśleniu (to warunek konieczny – musisz być świadoma swoich myśli, by móc je zmienić) – wciśnij wielki przycisk PAUZA. I zastanów się:

-Czy to myślenie mi służy? Czy mnie przed czymś chroni? Jeśli obie odpowiedzi brzmią „nie”, to chyba już czujesz, że czas zmienić swoje myślenie:) Chyba, że lubisz przeżywać negatywne emocje tak po prostu, dla sportu.

A kolejna refleksja może wyglądać tak – „Jaka myśl w tej sytuacji byłaby dla mnie lepsza, zdrowsza?”. Jeśli to Ci nie wychodzi i nie potrafisz wygenerować bardziej służącego Ci nastawienia, możesz pomyśleć o znanej Ci osobie, która jest optymistyczna z natury i nie przejmuje się drobiazgami. Co ta osoba pomyślałaby na Twoim miejscu? Jaki byłby jej tok myślenia? Zachęcam do podkradnięcia tych myśli i zainstalowania ich sobie w głowie.

I jak tylko stare, negatywne myślenie wróci, wtedy znów czas powiedzieć sobie PAUZA i świadomie przypominać sobie pozytywną myśl.

Przykład: szef w ostry sposób zwraca pracownikowi uwagę na popełniony przez niego błąd.

Myśl negatywna: „Jestem do niczego. Nie nadaję się do pracy w tej organizacji, pewnie wszyscy juz to widzą”

Myśl pozytywna: „Ok, to jest błąd, który z łatwością poprawię. Do tej pory wykonałam kawał dobrej roboty a to jest tylko niewielkie potknięcie. Każdy się czasem myli”.

Uwagi końcowe 🙂

Sama kiedyś byłam w miejscu pracy, gdzie czułam się nieszczęśliwa i żadne „pozytywne myślenie” mi nie pomagało. Aby sobie pomóc, musiałam skorzystać z pomocy psychologa, a potem zdecydowałam się opuścić toksyczne miejsce pracy. Nie namawiam Cię do bycia Pollyanną (to była taka irytująca bohaterka książki, która każde złe doświadczenie umiała przekuć w coś pozytywnego) – namawiam Cię raczej do wprowadzenia równowagi do Twojego myślenia.

A jeśli potrzebujesz z kimś z zewnątrz przegadać swoją sytuację zapraszam Cię na bezpłatną konsultację.

U mojej radosnej koleżanki Eweliny możesz znaleźć 30 sposobów na szybką poprawę nastroju https://ewelinakarkoszka.pl/

 

Zdjęcia autorstwa:

Anna Shvets z Pexels

Bianca z Pexels