Uprzejmość w pracy

with Brak komentarzy
Jakie jest Twoje miejsce pracy?

Czy jest to miejsce, w którym ludzie są efektywni? Czy ich kreatywność rośnie? Czy możliwe jest wczesne wykrywanie błędów i pomyłek? Czy pracownicy podejmują sami z siebie różnorakie działania?

A może jest na odwrót? Pracownicy są emocjonalnie wyczerpani, co prowadzi m.in. do spadku wydajności; nikt nie przyznaje się do błędów ze strachu przed koszmarnymi konsekwencjami; nie ma w nikim energii do proponowania usprawnień.

Oczywiście życzę Ci, byś pracował/a w tym pierwszym miejscu.

A jeśli jesteś menedżerem, powinieneś wiedzieć, że:

masz olbrzymi wpływ na to, jakie jest Twoje środowisko pracy.

Masz bowiem tę moc:) Ta moc to „civility”, którą przetłumaczyłabym na „uprzejmość” w miejscu pracy. Uprzejmość sprawia, że ludzie czują się traktowani z szacunkiem.

Liczy się bowiem nie tylko treść tego, co przekazujesz innym osobom, ale też forma.

W Stanach Zjednoczonych lekarze, którzy są uprzejmi wobec pacjentów, są pozywani znacznie rzadziej za błędy w sztuce, niż ci nieuprzejmi. Nawet, gdy przekazywane pacjentom informacje są takie same!

Już takie banalne niby sprawy, jak niemówienie „dzień dobry” czy „dziękuję”, powodują negatywne konsekwencje w miejscu pracy. A co dopiero krytykowanie ad personam, przeklinanie, grożenie i krzyki, które niestety też „przydarzają się” wielu menedżerom.

Nieuprzejmość jest jak wirus

– zarażamy się nim, nawet gdy jesteśmy tylko świadkami (a nie ofiarami) nieuprzejmego zachowania. Z dużym prawdopodobieństwem przekażemy ten wirus dalej – zachowując się nieuprzejmie wobec kolegi z zespołu, pani sprzątającej czy męża po powrocie do domu.

Ale na szczęście uprzejmość działa tak samo – gdy zachowujemy się z szacunkiem wobec innych, zarażamy ich naszą dobrą postawą. Jest więc szansa, że dobre, pozytywne zachowania zostaną skopiowane i zaczną zataczać szersze kręgi.

Choć przykład idzie z góry – jeśli lider jest mówiąc oględnie nieuprzejmy, to zapewne i jego podwładni nie będą mieli potrzeby wykazywania się grzecznością – dobra informacja jest taka, że i tak naszym zachowaniem mamy wpływ na kulturę organizacyjną. Jeśli będziesz uprzejma wobec innych, tworzysz swoją małą „uprzejmą sieć”, a ona się rozrasta.

Życzmy więc sobie uprzejmych liderów, ale nie spoczywajmy na laurach. Mamy wpływ na to, jaką kulturę organizacyjną tworzymy wokół siebie.

Jeśli interesuje Cię ten temat, zachęcam do zapoznania się z książką badaczki zagadnienia nieuprzejmości w miejscu pracy, Christine Porath – „Mastering civility”.

Zdjęcie autorstwa Yan Krukov z Pexels