Chcenie czy robienie? Metoda małych kroków

with Brak komentarzy

Chcesz, aby Twoja praca była pełna sensu i dawała Ci satysfakcję?

Gratulacje, masz już piękną wizję:)

Wizja jest niezbędnym elementem, gdy chcesz osiągnąć jakiś ambitny cel. Bez niej kręcisz się w miejscu lub trafiasz nie tam, gdzie planowałaś. To tak, jakby pójść na wycieczkę w góry i nie wyznaczyć sobie konkretnego celu. Łatwiej wtedy zejść na manowce niż dotrzeć na Śnieżkę/ Mont Blanc/ czy jaka inna góra Ci się marzy.

Zawodowo może to wyglądać tak, że na przykład zdecydujesz się na zmianę firmy, bo skuszą Cię większe pieniądze albo nazwa stanowiska. A potem może się okazać, że robisz nie to, co chciałaś, jesteś nieszczęśliwa, praca jest bez sensu i cała ta podwyżka nie rekompensuje Ci faktu, że „miało być zupełnie inaczej”. Know it, been there 🙂

Ale jak już masz swoją piękną wizję, to pora wziąć się do działania. Samo „chcenie” nie załatwi roboty. „Chcenie” jest pierwszym etapem. Potem następuje konieczność działania. I dopiero „chcenie” plus „robienie” sprawia, że część z nas osiąga ambitne cele. Część z nas zastanawia się w tym czasie, co poszło nie tak…

Chcenie versus robienie

„Chcenie” i „robienie” to w języku psychologii faza motywacyjna i faza wolicjonalna. Ta pierwsza faza daje nam mnóstwo przyjemnych emocji – m.in. tę energię, która sprawia, że wydaje nam się, że będziemy góry przenosić.

Jednak ta energia dość szybko się wyczerpuje – co pewnie potwierdzi każdy, kto podjął jakieś ambitne postanowienie noworoczne.  Podobno aż 90% osób porzuca swoje postanowienia jeszcze w styczniu!!!

Jaka jest na to rada?

Gdy planujesz działania w fazie motywacyjnej, gdy jesteś pełna energii, pasji i wiary, że możesz wszystko – nie przesadź. Bardzo łatwo jest przedobrzyć i zaplanować dla siebie działania, które porzucisz, gdy minie „haj” motywacyjny.

Mam świadomość, że metoda małych kroków nie brzmi tak atrakcyjnie, jak wielkie, ambitne zadanie – ale naukowcy potwierdzają, że warto zacząć od mniejszych zadań*.

Cały „myk” polega na tym, by te małe kroki po prostu wykonywać. Bez wymówek, bez ociągania się, przekładania, negocjowania ze sobą.

Przykład zawodowy

Jeśli w Twojej wizji widzisz pracę pełną sensu i dającą Ci satysfakcję, zastanów się, jakie małe kroki możesz wykonać, by się do niej zbliżyć. Jeśli na tym etapie przeraża Cię wizja rozmów rekrutacyjnych i aktywnego poszukiwania pracy, rób drobniejsze rzeczy, które nie są tak stresujące, ale dzięki którym posuwasz się do przodu.

Zaplanuj konkretne małe kroki

Tutaj są moje propozycje, ale być może Tobie posłużą zupełnie inne działania.

  • Przygotuj dobre CV
  • Zastanów się nad swymi mocnymi stronami, ale także nad tym, czego jeszcze musisz się nauczyć
  • Zaplanuj, jak będziesz uzupełniać swoją wiedzę. Może zapiszesz się na kurs online, może przeczytasz kilka książek
  • Możesz też spotkać się z doradcą zawodowym albo coachem
  • Ja z całego serca polecam też przeanalizowanie swoich wartości. Co jest dla Ciebie ważne? Jakich wartości potrzebujesz więcej w swoim życiu zawodowym?

Każde z tych niewielkich działań przybliży Cię do Twojego ambitnego celu – a powinno być zaprojektowane tak, by nie wywoływać w Tobie ataku paniki i chęci przełożenia działań na Święte Nigdy.

Życzę Ci, byś był/a mistrzem / mistrzynią małych kroków, a nie marzycielem beznadziejnie i bez wzajemności zakochanym w swojej wizji:)

 

*polecam książkę „Willpower” – Roy Baumeister

 

Zdjęcie autorstwa Mateusz Sałaciak z Pexels